Archiwa tagu: strajk

Strajk w JSW i akcje solidarności w całym regionie

jsw_dam_bigTrwa strajk okupacyjny w kopalniach JSW S.A. Kolejni górnicy dołączają również do strajku głodowego, który rozpoczęło 10 pracowników kopalni Zofiówka. Po pacyfikacji 9 lutego przez policję manifestacji  pod siedzibą spółki, dzisiaj Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego (MKPS) ostro potępił  brutalność policji i zażądał wyciagnięcia konsekwencji od osób odpowiedzialnych za strzelanie do górników. Izba przyjęć  Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2  udzieliła pomocy 30 osobom, które brały udział w manifestacji.

MKPS zapowiedział również rozpoczęcie akcji solidaryzujących się z pracownikami JSW na terenie śląskiej aglomeracji. Liderzy MKPS zaapelowali także o natychmiastową dymisję prezesa Jarosława Zagórowskiego poprzez interwencję premier Kopacz bądź ministra Skarbu.

Jednocześnie  na konferencji prasowej  MKPS  w Katowicach zaprezentowano  dokumenty mówiące  o zawieraniu różnego typu umów które dowodzą, że z Jastrzębskiej Spółki Węglowej mogło dojść do wyprowadzenia  w ostatnich kilku latach ok. 100 mln zł.  Dokumenty te świadczą o tym, że pod względem moralnym funkcjonowanie zarządu JSW budzi olbrzymie wątpliwości.

Zarząd Zakładowy ZZG w Polsce przy ZG „Rudna” w pełni popiera górników JSW w ich akcji protestacyjnej.

W JSW nadal gorąco

jswprotestPonad 5 tysięcy górników wzięło udział 9 lutego w demonstracji pod siedzibą JSW. Pracownicy jastrzębskich kopalń domagali się dymisji prezesa Jarosława Zagórowskiego. Podczas manifestacji policja użyła broni gładkolufowej, pałek, gazu pieprzowego i armatek wodnych. Rannych zostało kilkanaście osób.

Mimo dobrej woli strony społecznej i zakończenia strajku podziemnego po parafowaniu wstępnego kompromisu do jakiego doszło 6 lutego, Rada Nadzorcza nie zdymisjonowała prezesa Zagórowskiego. Stąd dzisiejsza manifestacja pod spółką. Zaś od 10 lutego górnicy zapowiadają strajk okupacyjny. Ma rozpocząć się także protest głodowy.

Sąd podzielił winę między związkowców

Czterech z dziewięcioro działaczy związkowych zostało dziś uznanych winnymi zorganizowania i kierowania nielegalnego strajku ostrzegawczego z sierpnia 2009r. Sąd zdecydował iż na dwa lata próby, postępowanie wobec nich umarza.

Sąd uniewinnił Józefa Czyczerskiego i Ryszarda Kurka od zarzutu narażenia spółki na wielomilionowe straty.

Zdaniem sądu sprawstwo i wina oskarżonych Józefa Czyczerskiego, Ryszarda Kurka, Piotra Trempały i Jana Młynarczyka w zakresie zarzucanego im czynu kierowania akcją strajkową nie budzi wątpliwości. Zdaniem sądu wypełnione zostały wszystkie znamiona tego przestępstwa. Strajk ostrzegawczy przeprowadzony 11 sierpnia 2009 roku był zorganizowany wbrew przepisom ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, albowiem dotyczył on materii nie objętej ustawowym katalogiem spraw, które mogą być przedmiotem sporu zbiorowego, bo dotyczył prywatyzacji. Strajk skierowany był przeciwko podmiotowi (czyt. KGHM-przyp.red.), który nie może być stroną sporu zbiorowego, żądania skierowane były zasadniczo nie do pracodawcy, ale udziałowcy – rządu RP, Skarbu Państwa, który planował zbyć akcje KGHM – uzasadniała wyrok sędzia Julita Marek – Naskrętska.

Pozostała 5 osobowa grupa oskarżonych została decyzją Sądu uniewinniona, wśród nich P-cy naszego Związku Wiesław Kątny.


To finał blisko 4 letniej batalii przed lubińską temidą, jaka została wytoczona liderom związkowym za 2 godzinny strajk ostrzegawczy w sierpniu 2009 roku. KGHM wytoczył proces z oskarżenia prywatnego. Na ogłoszeniu wyroku zabrakło jednak przedstawiciela KGHM Polska Miedź S.A.

Wyrok jest nieprawomocny, wkrótce dowiemy się czy strony są usatysfakcjonowane takim rozstrzygnięciem, czy też odwołają się do wyższej instancji.

źródło: informacja własna.

fotografia: www.lubin.pl


Koniec procesu, wyrok 4 września.

Zakończył się trwający ponad 3 lata proces wytoczony przez władze KGHM Polska Miedź S.A. przeciwko 9 przedstawicielom organizacji związkowych działających przy miedziowym holdingu.  Oskarżonym postawiono zarzuty organizacji i kierowania strajkiem na terenie hut i kopalń w 2009 roku. Zarząd Polskiej Miedzi kwestionuje legalność tej akcji protestacyjnej.

Podkreślić należy, iż kolejna już rozprawa w tej sprawie odbyła się w trybie odwoławczym, bowiem KGHM nie był usatysfakcjonowany poprzednim rozstrzygnięciem w tej sprawie.  Było ono korzystne dla liderów związkowych, w związku z tym władze kombinatu zdecydowały się nadal ścigać związkowców z oskarżenia prywatnego.

Jednym z oskarżonych jest Przewodniczący ZZG w Polsce przy ZG „Rudna” – Wiesław Kątny.

W dniu 28.08.2012 Sędzia Julita Marek – Naskrętska wysłuchała mów końcowych stron procesu.

Wyrok zapadnie 4 września 2012r.

źródło: informacja własna.

fotografia: www.lubin.pl

Kolejna odsłona procesu…

W dniu dzisiejszym legnicki Sąd uznał za zasadną apelację Zarządu Polskiej Miedzi, od niekorzystnego dla nich orzeczenia lubińskiego Sądu w sprawie strajku z 2009r. Jak się okazuje Związkowcy w tym również Wiesław Kątny, P-cy ZZG ZG „Rudna” raz jeszcze staną przed Sądem w tej sprawie.  W połowie marca lubiński sąd nie dopatrzył się winy związkowców w sprawie zorganizowania akcji protestacyjnej. Legnicki Sąd oparł swoją decyzję rzekomo o opinie i ekspertyzy o nielegalności strajku.  W związku z powyższym zwrócono sprawę do ponownego rozpatrzenia przez SR w Lubinie.

Rzecznik KGHM: Związkowcy wdarli się do siedziby spółki

Protestujący związkowcy KGHM Polska Miedź SA w Lubinie wdarli się do siedziby spółki, domagając się podwyżek – twierdzi rzecznik spółki. – Pięciu ochroniarzy zostało rannych – powiedział w TVN24 Dariusz Wyborski.

Przed siedzibą spółki KGHM protestuje w czwartek kilkuset związkowców. Do demonstrujących wyszli przedstawiciele zarządu, m.in. prezes Herbert Wirth. Gdy związkowy zaczęli napierać na siedzibę zarządu i próbowali sforsować drzwi, przedstawiciele spółki wycofali się do budynku.

W trakcie forsowania drzwi doszło do przepychanek z ochroną. Pikietujący rzucali w nich puszkami z piwem, jajkami i petardami. Według rzecznika KGHM, ostatecznie wdarli się do środka, a pięciu ochroniarzy zostało rannych.

– Nie byli w stanie ich zatrzymać, puściły szklane drzwi. Ochroniarze zostali pokaleczeni i trafili na izbę przyjęć Miedziowego Centrum Zdrowia – powiedział rzecznik KGHM. I dodał: – Z taką falą agresji nigdy nie mieliśmy do czynienia.

Związkowcy przynieśli też ze sobą petardy, które co chwilę odpalają przed siedzibą zarządu. Pikietujący skandują: „złodzieje” i „daj trzy stówy i nie ściemniaj”.

W ten sposób domagają się m.in. 300 zł podwyżki dla każdego z pracowników. Jak powiedział przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego Ryszard Zbrzyzny, czwartkowa manifestacja to kontynuacja rokowań nad zmianami w układzie zbiorowym pracy, a szczególnie – jak zaznaczył – niezgodną z prawem tabelą wynagrodzeń, która obowiązuje w spółce.

„Agresywna demonstracja, zakończono rozmowy”

Tymczasem zarząd KGHM Polska Miedź poinformował, że jego przedstawiciele próbowali się spotkać i porozmawiać ze związkowcami. Ponieważ jednak „pikieta przerodziła się w agresywną demonstrację”, zakończono rozmowy z protestującymi.

Prezes spółki zastrzegł, że nie ma nic przeciwko temu, by za dobrą pracę płacić więcej. – Jednak sprawiedliwie nie znaczy każdemu po równo – stwierdził.

Wirth przypomniał też o złożonej wcześniej propozycji pakietu pracowniczego, który obejmuje także kwestie płacowe. W skład oferty przeznaczonej dla wszystkich pracowników KGHM Polska Miedź wchodzą m.in.: zwiększenie wielkości środków na wynagrodzenia poprzez system motywacyjny, zwiększenie do 6 proc. składki opłacanej przez pracodawcę na pracowniczy program emerytalny; wpisanie do zakładowego układu zbiorowego pracy abonamentu medycznego; wykupu emeryckiego deputatu węglowego za 15 tys. zł.

Natomiast proponowana przez związkowców podwyżka stawek o 300 zł dla każdego pracownika nie ma – zdaniem zarządu – nic wspólnego z premiowaniem dobrej pracy. Ponadto „w praktyce podniesienie stawek płacy zasadniczej o 300 zł oznacza podwyżkę dla każdego zatrudnionego średnio o niemal 11 tys. zł rocznie.

W skali roku oznaczałoby – jak zastrzegają władze spółki – konieczność poniesienia przez spółkę kosztów zdecydowanie przekraczających 200 mln zł.

PIKIETA PRZED KGHM – zobacz filmik

Źródło: tvn24.pl

Nie do trzech, a do czterech…..

Nie do trzech, a do czterech razy sztuka…. Wydawać się może, że właśnie tej nowej zasadzie hołduje Zarząd KGHM Polska Miedź. S.A.

Będzie kolejna odsłona procesu Związkowców, którym Zarząd Polskiej Miedzi zarzuca nielegalne działania w sprawie strajku z 2009 roku.

17 marca 2011 roku, kolejny raz liderzy związkowi stanęli przed sądem w tej sprawie. Tym razem zostali pozwani na podstawie prywatnego aktu oskarżenia.

Wydział Cywilny Sądu Rejonowego w Lubinie  w dniu 17.03.br. sprawę umorzył.

Jak dowiadujemy się w dniu dzisiejszym, Zarząd KGHM postanowił skorzystać z przysługującego im prawa do odwołania od tej niekorzystnej dla nich decyzji Sądu.

Analizują decyzje Kombinatu w tej sprawie, bardzo słuszne wydają się tezy przytoczone przez Przewodniczącego ZZG w Polsce o/ ZG „Rudna” – pozwanego w sprawie, na łamach „GÓRNIKA”. (link do artykułu).

Sprawa legalności strajku umorzona

Takiego rozstrzygnięcia się spodziewałem – Powiedział Wiesław Kątny po otrzymaniu informacji o pstanowieniu Sądu Rejonowego w Lubinie, w sprawie legalności strajku w sierpniu 2009 roku. Prywatny akt oskarżenia jaki skierował Zarząd Polskiej Miedzi, przeciwko przedstawicielom związków zawodowych, podzielił losy zarzutów jakie stawiano naszym kolegom w Prokuraturze – sprawę umorzono.

Decyzja Sądu nie jest jednak prawomocna.

 Nie zgadzam się z treścią tego postanowienia, choć je szanuję. Według mnie sąd błędnie ocenił materiał dowodowy. Jeśli tylko mój klient sobie tego zażyczy, to będziemy żalić się na to postanowienie – powiedział po ogloszeniu postanowienia mec. Jacek Giezek – reprezentujący KGHM.

Coż, czas pokaże, czy do 3 razy sztuka, a może i tą dziejową zasadę będą próbowali obalić zażalając postanowienie, włodarze miedziowej spółki.

Hutnicy po referendum

 W dwudniowym referendum organizowanym przez ZZPPM pracownicy Huty Miedzi w   Głogowie oraz Legnicy opowiedzieli się za strajkiem. Referendum poparła także miedziowa „Solidarność” oraz związek zawodowy „Dozór”. Frekwencja w HM „Legnica ” wyniosła 61%  uprawnionych do głosowania. 94%  z nich opowiedziała się za strajkiem.

 Zdecydowanie niższa była frekwencja w HM „Głogów”, gdzie w głosowaniu wzięło udział niespełna 35 procent uprawnionych, ale i tutaj zdecydowanie powiedziano „TAK” dla akcji strajkowej. W głosowaniu udział wzięło 908 hutników, z czego tylko 15 było przeciwnych akcji protestacyjnej.